niedziela, 29 maja 2011

21 - 'Ale on miał takie miękkie, malinowe i pełne usta..'

Siedziałam dalej pod tym znakiem, jak ta totalna idiotka. Nagle zauważyłam, jak z dalego nadjeżdża jakiś samochód. Cyba BMW. Chyba napewno. Postanowiłam wstać i "pomachać kciukiem", żeby się może łaskawie zatrzymał.
Udało się! Zatrzymał się!
Zapukałam do okienka, ktore po chwili się otworzyło i w aucie ujrzałam niesamowitego przystojniaka! Czarne włosy, a'la Justin i ten seksowny kolczyk w wardze. Mmm...
Nie wiem jak to się stało, ale już od dobrych paru minut wpartywaliśmy się w swoje oczy. Miał takie piękne, brązowe oczy. Mraaał. Dobra! Wracając do zaistniałej sytuacji. Kiedy już się otrząsnęłam z jego "zauroczenia" i on także, uśmiechnełam się.
-Czeeeść. - powiedziałam słodko, z szerokim uśmiechem. Dobre pierwsze wrażenie, to podstawa.
-Hey. - odp. również się szczerząc. -Co ty tu robisz? Sama? - zapytał zaniepokojony.
-Yyy... to długa histora. Może opowiem Ci ją podasz jazdy? - zaproponowałam.
-Jasne. Wsiadaj! - odpowiedział uradowany.
-Wieeeelkie dzięęęki! - odp. uśmiechając się.
-Nie ma za cooo. - również odpowiedział, tak samo.
-To co ty tu robisz? - zapytał wreszcie, kiedy już jechaliśmy.
-No to zaczęło się tak...
...[...]...

Wszystko już mu opowiedziałam i mnie wspierał. Naprawdę z niego super chłopak. Miły, zabawny, przystojny i taki opiekuńczy. Nie to co ten debil, Chris.
-A tak wgl to jak masz na imię? - spytałam, uśmiechając się.
-Jay Kyle. - odpowiedział, również się uśmiechając. -A ty? - spytał.
-Adelaide Wale, ale wszyscy mówią do mnie Abby. - odp. szczerząc się.
-A ja będę Ci mówił Abb, mogę? - zapytał i się ciucho zaśmiał. Słodko się śmieje! Bożee...
-Jasne. - odp. i znowu się wyszczerzyłam.
-Ile masz lat? - spytał ciekawski.
-15, a ty? - odp. i spytałam.
-17. - powiedział. -Tak więęc... - zaczął tajemniczo, co mnie szczerze trochę zaniepokoiło. -Masz tego chłopaka, Chrisa...? - zapytał lekko zniesmaczony. O co mu chodzi?!
-Sama nie wiem, czy coś jeszcze z tego wyjdzie. To nie ma sensu. Za dużo się kłócimy. Wiem tyle, że nic nie wiem... - powiedziałam łamiącym się głosem i do oczu zeczęło mi napływać łzy. Jay widocznie to zauważył, bo nagle skręcił na ubocze i zatrzymał samochód.
-Nie płacz, proszę. Nie lubię, kiedy dziewczyna płacze. - powiedział opiekuńczo.
-Tak... masz rację. To nie ma sensu. - powiedziałam, wycierając lekko moje łzy.
-On nie jest Ciebie wart. To zwykły palant i tyle. Jeśli mogę tak mówić? - wypowiedział się.
-Tak. Popieram. - odp. i lekko się uśmiechnęłam. Popatrzyłam w jego oczy i nie mogłam oderwać od nich wzroku, tak samo, jak on od moich. Piękne, błyszczące, brązowe oczy. Hmm... Christian ma ładniejsze. Co ja gadam?! To palant! Patrzyliśmy tak sobie w oczy, kiedy nagle Jay złapał mnie za podbródek, tym samym zmuszając mnie, abym podniosła głowę do góry. Był ode mnie wyższy - rzecz jasna. Nasze twarze dzieliło zaledwie parę centymetrów, chwilę później milimetrów, a na koniec pogrążyiśmy się w brutalnym, ale i namiętnym zarazem pocałunku. Ale co ja robię? Z Chrisem jeszcze nic nie skończone, a ja całuję jakiegoś typka, który na dodatek jest ode mnie straszy o 2 lata! Ale on miał takie miękkie, malionowe i pełne usta... Mmm... Pogrążasz się, Abby. Schodzę na psy. Masakra! A jak się Chris o tym dowie? Że całowałam się z jakimś chłopakiem w samochodzie i to jeszcze, kiedy teoretycznie "byłam" z nim. Ale niby jak? Hmm... szczerze? Nie wiem. Więc... nie mam czego się bać! Chyba...
CDN...


(Kliknij, aby zobaczyć zdjęcie Jay'a.)
Jay Kyle - 17-letni chłopak o jasno brązowych włosach, a'la Bieber i pięknych, lśniących, brązowych oczach. Jest miły, opiekuńczy, szalony, romantyczny i wgl ideał. Uczy się w liceum w Atlancie. Dorywczo pracuję w myjni samochodowej i za darmo dostaje auta. Aktualnie jeździ granatowym BMW. Od pierwszego wejrzenia zakochał się w Abby i za wszelką cenę będzie starał się ją zniesmaczyć i odżucić, od nie znanego mu, nijakiego, Christiana Beadlesa. On na Adelaide nie mówi Abby, tylko Abb. Wymyślił jej ten "pseudonim", który spodobał się Abby. Będzie podrywał Abb i próbował ją do siebie przekonać, aby zdobyć jej zaufanie, bo naprawdę ją lubi,a może i... kocha.


***
Przepraszam! Okropny rozdział! Nudny i wgl! Przepraszam! Ale to dlatego, że 2 ostatnie będą najlepsze. ; ] Chyba. xd.
Nie wiem, mi się nie podoba ten rozdział, a wy co o nim sądzicie? Piszcie w komentarzach.

To co następnego! ;3

2 komentarze:

bieber pisze...

Fajny rodział ;) Ale najpier napisałaś że ma niebieske oczy a później że ma brązowe ;P

Anonimowy pisze...

nie powiem, ten chłopak ze zdjęcia, jest zajebisty <3

Archiwum bloga