Wczoraj było super! Wstaliśmy o 12:30. Chłopaki jeszcze spali, więc postanowiłyśmy zrobić im niespodziankę i przygotować pyszne śniadanko im, jak i nam, bo byłyśmy straaasznie głodne, chłopaki pewnie też będa, jak się obudzą. Ja zaczęłam zaparzać 7 herbat, a Pay i Cait przygotowywały kanapki. Gdy już skończyłyśmy, "nakryłyśmy" do stołu i poszłyśmy się na góre, ogarnąć. Pierwsza weszła Cait, wyszła po 15 min. Potem Payton, wyszła po 20 min. I ja na koncu, bo najdłużej, 30 min. No wiecie... prysznic, make-up, emo fryzurka i zmiana opatrunku na ręce. (jakby ktoś nie wiedział o co chodzi, patrz: rozdział 16.). Gdy już zeszłyśmy nasze buzie były bezcenne: chłopaki cali ubrani i pachnący jedzący NASZE kanapki! I już kończyli! Tak samo, jak wypili WSZYSTKIE 7 HERBAT! Ci to moją żełądek. (xd.).
-Co wy kurwa zrobiliście?! - krzyknęła Caitlin zazłoszczona na nich.
-Noo... - "przytakneła" Payton, a ja się tylko gapiłam i śmiałam. Sama nie wiem z czego, bo w końcu nie mamy śniadania. (xd. ).
-Byliśmy tak cholernie głodni, że wpierdoliliśmy wszystko, nie widać?! - wyjaśnił Chaz.
-Nie przeklinaj kurwa! - wydarł się Rayan. A Justin i Christain zaczęli się krztusić NASZĄ - przypominam, herbatą.
-Zamknij się szczylu! - krzyknął Justin.
-Kurwa, ale macie dziewczyny problem, że wpierdoliliśmy kanapki, ktore leżały na stole i pomyśleliśmy, że to nasze, a że byliśmy głodni, to je zjedliśmy. - wypowiedział się Chaz.
-Kurwa! Nie przeklinaj, bo Ci przypierdole w czoło! - wydarł się Christian, śmiejąc się głupkowato. Wtedy zgromiłam go spojrzeniem i się uspokoił. (xd.). Boi się mnie. OMG! Haha. Baba. Gdy już dokończyli NASZE śniadanie kazałyśmy zrobić im nam śniadanie. Zjedli nam NASZE WSPÓLNE to teraz mają NAM zrobić. No cóż... coś za coś.
-Heeey. - przywitałam się z Chrisem i cmoknęłam go delikatnie w policzek.
-Cześć słońce! - krzyknął i pocałował mnie w usta.
-Umiesz robić kanaaaaaapki?! - przeciągnęłam, rechocząc.
-Yes I Can! - krzyknął! A ja patrzyłam na niego z mina pod tytułem: WTF?! (xd.)
-Można jaśniej?! - zaśmiałam się.
-Wczoraj napisałem piosenkę. - wyjaśnił a mi opadła kopara.
-Woooow. - wydukałam i się delikatnie uśmiechnęłam, zakładając ręcę na piersi.
-Potem Ci zaśpiewam. - powiedział, musnął moje usta i zniknął w progu kuchni, gdzie chłopaki już "rządzili".
Gdy już zjadłyśmy śniadanie, Chris wziął mnie za rękę i zaciągnął do naszego domku. Pożyczył od Justina gitarę i wyprowadził mnie na balkon. Usiadłam tam na krześle, on naprzeciwko mnie i zaczął śpiewać...
World Premiere!
Exclusive!
Christian Beadles! We 'bout to start this movement!
(Yes I can)
Download the introduction
We bout to change some lives
and when the whole world's repeating this then we've arrived
This for my generation
my family and friends
we've all been through the fire so now we bout to start this trend
I see this like a movement
an anthem for this time
the match that sparks improvement concentrated in my rhymes
there's power in expression
to move the public eye
there's power in this music - we decide there's "no compromise"
economies have fallen
we all could use a boost
i wonder what would happen if we started spillin' truth
a task that's overwhelming
but I can surely dream
a demonstration of when words become like laser beams
we'll make the news with this one but
that ain't what we about
three words that make a difference
tweet 'em - I'mma spell 'em out
here what you say when you're feeling at an end
it's simple y-e-s-i-c-a-n
When people tell you what you'll never do - "Yes I Can"
You wanna be apart of something new - "Yes I Can"
"Yes I Can"
"Yes I Can"
If you believe in making history - "Yes I Can"
You wanna help us shape the industry - "Yes I Can"
"Yes I Can"
"Yes I Can"
I believe collectively
we could soon effectively
help to bring positive change all prospectively
so we'll selectively
speak this objectively
"yes i can" when a problem is perpetually
holding us back from what we feel is our destiny
yes I can when circumstances get the best of me
one simple phrase that you speak everyday
while at school - while at work
as we slowly move away
from the old to this new
where your future's up to you
where the "once we wished" is the "now we do"
see there's power in our numbers
here's the choice - it's up to you
take a moment - find a way to help me grow this into
the new thing someone says
off the top of their head
when this life brings resistance
i need your assistance
Yes I can - and I will with persistence
Now is our time - don't miss this! Listen!
When people tell you what you'll never do - "Yes I Can"
You wanna be apart of something new - "Yes I Can"
"Yes I Can"
"Yes I Can"
If you believe in making history - "Yes I Can"
You wanna help us shape the industry - "Yes I Can"
"Yes I Can"
"Yes I Can"
So here's what you do
If this music speaks to you
Twitter, Facebook and YouTube
every time you run into
obstacles that hinder you
from what you know you should do
be creative and be cool
yo together we will do
anything that we choose
show the world just how much power's in a simple "me and you"
and when people tell you stop it tell 'em change is overdue
"Yes I can" - you should to
there's a song I got for you
Here's the link - just listen to it
When people tell you what you'll never do - "Yes I Can"
You wanna be apart of something new - "Yes I Can"
"Yes I Can"
"Yes I Can"
If you believe in making history - "Yes I Can"
You wanna help us shape the industry - "Yes I Can"
"Yes I Can"
"Yes I Can"
http://www.youtube.com/watch?v=s_eLjCj4oEQ
To było coś pięknego! Nie wiedziałam, że on umi tak spiewać. Ma chłopak talent!
-Wow! Super! - krzyknęłam i go wyściskałam.
-Dzięki. - uśmiechnął się. -Tylko takie tam... - powiedział, wzruszając ramionami.
-Tylko takie tam?! - zdziwiłam się. -To było piękne! - krzyknęłam na niego, zaczęłam się smiać i wpiłam się w jego usta, tak znienacka. I tak się całowaliśmy na balkonie.
***
Sorry, że taki nudawy i wgl, ale jakoś tak wyszło. W następnych będzie się działo!
Kiedy nast.? I don't know! ;p.
DZIĘKUJĘ WAM ZA JUŻ TYSIĄC OGLĄDNIĘĆ MOJEGO OPOWIADANIA!
KOMENTUJCIE!
Do następnego! ;*
1 komentarz:
To sie dowiedz kiedy będzie następny !! ;P bo już nie moge sie doczekać a co to tego to troche nudny...
Prześlij komentarz